MZ ETZ 150

USPRAWNIENIA MZ



Strona Główna
Co nowego...
Usprawnienia MZ
Wyjazdy
O mnie...
Linki
Porysowana szybka kasku... co z tym można zrobić...


Mniej więcej tyle widziałem przed zabiegiem...
 
  Na końcu zeszłego sezonu kupiłem sobie do kasku nową (jak się okazało tandetną) szybkę gdyż starą przyciemnianą miałem zamiar założyć do drugiego, który to szyby nie posiadał a czasami był używany. Od tamtego czasu minęło 6 miesięcy a przez moją "nową" sztukę nie szło już patrzeć. Ciągłe przecieranie rękawicami pryskającego na nią zimą błota zarysowały ją w takim stopniu, że widoczność spadłą do niebezpiecznie małych wartości. W nocy gdy mijałem samochody, nie widziałem już absolutnie nic...:( Co zrobić... Najłatwiej było iść do sklepu i kupić nową ale że kasy mi było szkoda (na kolejną tandetę ;)) postanowiłem spróbować ją wyszlifować. Efekt... Ekstra.


   Oto sprawdzony przeze mnie sposób na doprowadzenie szybki z tworzywa do stanu używalności. Do całej operacji potrzebujemy:
  • Szlifierkę mimośrodową
  • Pastę polerską
  • 3 czyste szmaty, 2 zwykłe (koszula flanelowa) i jakiś miękki włochaty
   Szlifierka mimośrodowa to takie cudo, które działa jak połączenie okrągłego dysku założonego na wiertarkę i szlifierki oscylacyjnej (takiej z prostokątnym papierem). Dysk oscyluje i przy okazji się powoli kręci. Uzyskujemy w ten sposób powierzchnie wyszlifowaną w sposób nazwał bym to chaotyczny, bez wyszczególnionego kierunku. Przy obróbce naszej szyby taka właściwość jest bardzo przydatna ponieważ podłużne smugi będą przy pewnych kątach (szczególnie w nocy) świetnie rozpraszać światło co jest raczej nie wskazane... Z tego względu szlifowanie wiertarką raczej odpada, a jak się sprawdzi oscylacyjna nie wiem, bo nie mam...

Szlifierka o której mówie...

   Ok., mając przygotowane potrzebne graty zaczynamy działać. Owijamy starą koszulą dysk szlifierki, kładziemy kask (szybka przykręcona) i nakładamy na szybę sporą ilość pasty. Ja kładłem tyle ile jednorazowo zagarłem palcem wskazującym ;) Jedną ręką trzymamy kask i szybę a drugą zaczynamy szlifowanie. Dociskamy szlifierkę mocno (ale z wyczuciem!) i jedziemy z koksem równomiernie na całej powierzchni aż cała szybka będzie równomiernie pokryta cienką warstwą pasty. Zajmuje to od około 30 sec dla wprawionego szlifiarza;) do max minuty. Wycieramy całość drugą koszulą i całą operacje powtarzamy 3 – 4 razy za każdym razem szlifując czystym kawałkiem koszuli... Po ostatnim zakręcamy na szlifierkę szmatę o miękkim włosiu i już bez pasty wykańczamy dzieło...

  Odkręcamy szybę i kładziemy przez nieużywane szmaty na stół. Robimy to samo co wyżej na drugiej stronie tyle że delikatniej. U mnie po zakończeniu szyba wyglądała niemal jak nówka czego i wam życzę...



  A tyle widze po... (zdjęcie przez szybkę od kasku) :)

copyright: intr