|
V zlot MZ - Garbatka Letnisko Tegoroczne spotkanie MZ-klubu odbyło się w Garbatce niedaleko Kozienic. Cóż mogę napisać. Zloty MZ zawsze cechowała kameralność i związana z nią dość przyjemna atmosfera i poczucie jedności, której próżno szukać na wielkich mieszanych spędach. Według oględnych wyliczeń organizatorów wyszło, że przyjechało w tym roku 55 osób. Współczynnik motocykli MZ do ich japońskich odpowiedników wynosił jakieś sto dwadzieścia trzy trzysta siedemdziesiątych piątych, co w przeliczeniu na liczby dawało zdecydowana przewagę japońskiej myśli technicznej. No cóż... Zgodnie z tradycją i pogoda towarzysząca spotkaniu nie rozpieszczała motocyklisty. Jadąc na zlot w deszczu darłem dobre 300 km. Rozpogadzało się na kilka minut i po chwili znowu zaczynało siąpić. W sobotę część ekipy wyjechała na paradę a po powrocie odbyły się konkursy. Tradycyjna już wolna jazda, rzut silnikiem od 150'tki oraz slalom. Nic dodać nic ująć w tym względzie. Do końca tego dnia pozostało jeszcze wspomnieć o ognisku i rozdaniu nagród. Niedziela to spokojne pakowanie i powroty do domów. Tym razem lało już naprawdę dobitnie. Przejechałem przez kilka nawałnic z burzami. Na ostatnich 100 km miałem ciągłe awaryjne hamowania przed pojawiającymi się na drodze całymi drzewami. Zajechałem do domu w okolicach 19 ździebko przemoczony, ale na szczęście cały i zdrowy. 500 również podczas całej podróży nie dała mi powodów do niepokoju. Tam i z powrotem wyszło 1010 km. Poniżej kilka zdjęć z tego wyjazdu... |
|||||||||