MZ ETZ 150

WYJAZDY



Strona Główna
Co nowego...
Moje Motocykle
Usprawnienia MZ
Wyjazdy
O mnie...
Linki
Księga Gości...
Zlot motocyklistów organizowany przez MKM Junak Międzychód.


   Cała impreza rozpoczęła się o godzinie 10 przy znajdującej się w Międzychodzie przystani. Gdy zajechałem na miejsce – nie powiem – zaskoczyła mnie ilość maszyn, która się na ten zlot zjechała. Impreza byłą przez chłopaków organizowana po raz pierwszy, więc tak duży odzew może tylko cieszyć. Swoją drogą zaznaczyć trzeba, że impreza była całkowicie darmowa co dla wielu stanowiło pewnie dodatkową zachętę.

   Jakoś o 10:30 rozpoczęła się parada obejmująca jedynie centrum Międzychodu po czym cała ekipa ruszyła do pobliskiego Łowynia. Swoim bombowcem jechałem w końcu kolumny i ku memu miłemu zaskoczeniu nie zauważyłem żadnych ekscesów na drodze. Ciężko było nazwać ten sznur motocykli ładnie uformowaną kolumną, ale nikt (przynajmniej w końcówce) nikogo nie gonił i nie wyprzedzał na trzeciego. Już na miejscu uformowała się grupa jadąca zwiedzać MRU a ja wróciłem do Międzychodu....

...by powrócić w okolicach 16, gdzie trwały już konkursy. Było przeciąganie liny, przeciąganie gumy ;), slalom i wolna jazda. Startowałem tylko w slalomie gdzie uzyskałem czas 25 sek, Konkurencję wygrał młody chłopak na crossie husquarny z czasem 15 sekund, który bezkonkurencyjny był również w wolnej jeździe. I tak czas miło leciał aż w w końcu nastała godzina 20 i na mnie przyszedł czas. Wieczorem rozpalono jeszcze ognisko i miało się odbyć Karaoke, ale tego już nie widziałem.

   Moim zdaniem impreza, oceniając pod kątem organizacyjnym jak najbardziej udana. Spokój był, żarcie w przystępnej cenie a ogólna atmosfera ok. Myślę, że następnym razem może być tylko lepiej choć wcale nie uważam, aby cokolwiek było tutaj źle. Ludziom żyjącym zlotami brakować mogło muzyki na żywo, striptizu czy innych tego typu atrakcji, ale moim zdaniem nie to jest w takiej imprezie najważniejsze. Czy warto było przyjechać? Owszem, ale nie samemu ;) Taki już urok dużych mieszanych spędów, że ich wartość integracyjna jest niemal zerowa. Dla mnie, samotnego nawijacza kilometrów, nie ma tu nic ciekawego. 






copyright: intr