|
06.04.2025: Akcesoryjna kierownica Enduro.
Kierownica Enduro, to coś, co zawsze za mną chodziło, ale nigdy do 150'tki nie zdążyłem założyć. W międzyczasie pojawiła się MZ 500, która również wymagała inwestycji, więc cała krwawica wypracowana w pocie czoła szła na jej utrzymanie. Na malucha nie starczyło już sił i środków. Obecnie, sytuacja uległa znaczącej poprawie a i motocyklami nie jeżdżę już tak intensywnie. Teraz to bardziej zabawa a rozbudowany park maszynowy również pozwala mi dorobić to i owo, ale do brzegu :) Poszukiwania odpowiedniej kierownicy, to nie było łatwe zadanie. Musiała być szersza niż oryginalna, ale nie szersza niż 800 mm. Wyższa, najlepiej 5 cm, mieć 22 mm średnicy, stalowa z poprzeczką. Nie wszystkie z tych warunków udało się spełnić. Idealną do MZ'ty kierownicą Enduro byłaby, a jakże, oryginalna kierownica Enduro z MZ'ty od modelu MZ 500 Country. Niestety na dzień pisania tego tekstu, były one już niedostępne. Pozostał kompromis. Wybrałem kierownicę Buzzetti 10250. Początkowo byłem sceptyczny, ale siadła w 150'tce idealnie. Chyba kwestia przyzwyczajenia do oryginału. Rysunek ze strony producenta poniżej:
Pozostało ją tylko dopasować do Ety. Ważną uwagą jest, że kierownice 22 mm są często zamiennie oznaczane w calach jako 7/8. To nie jest samo. 22 to 22, natomiast 7/8 to 22,2. Być może dla postronnych te 0,2 mm to jest nic jak ćwiartka na trzech z kabaretu Andrzeja Zaorskiego ale dla osób z technicznym zacięciem oczywiście implikuje to pewne niedogodności natury warsztatowej. Co trzeba zrobić: Po stronie sprzęgła tak naprawdę nic. Wystarczy nałożyć nową gumę i osprzęt elektryczny z klamką. Strona prawa wymaga dwóch zabiegów. Pierwszy to odwiercenie dziury na wkręt korka manetki gazu. Środek tego otworu jest umieszczony 12 mm od krawędzi, średnica 5,5 mm. Fazę możemy wykonać z maszyny i ewentualnie skorygować ręcznie. Pozycja tego otworu na rurze też nie jest bez znaczenia. Koniecznie trzeba zobaczyć, jak otwór jest umiejscowiony na sztuce, która była zamontowana w motocyklu. Wiercenie na "pałę", może skutkować brakiem możliwości dokręcenia korka i montażu rolgazu!. Drugi zabieg wiąże się z tym, że kierownica jest gięta z rury ze szwem. Nie jest z oczywistych względów przygotowana pod korek manetki gazu. Rolgaz w MZ, to rozwiązanie raczej niespotykane i generujące więcej problemów niż korzyści. Trzeba to zrobić samemu. Ja użyłem wiertła stożkowego i dremla. Robota prosta.
Największym problemem dla ludzi bez tokarki jest precyzyjne zwiększenie średnicy obsady rolgazu o te nic nie znaczące 0,2 mm, omawiane wcześniej. Nie radzę tego wpychać na siłę. Na 99% pęknie a i porysuje lakier na kierownicy. Mając tokarkę lub tokarza z tokarką sprawa jest oczywista. Gdybym tokarki nie miał, to użyłbym krążków ściernych o odpowiednich wymiarach i pasował na czuja. Tutaj nie musi być dokładności do setki. Byle gładko weszło. Elementy obrabiane warto sobie owijać taśmą izolacyjną. Uchwyty tokarskie i powierzchnie lakierowane, to nie jest szczęścliwe połączenie ;)
Co do linek, przewodu hamulcowego, mi wszystko starczyło. Nie było potrzeby wymiany czegokolwiek. Wrażenia z użytkowania, bardzo przyzwoite. Ja polecam :) Inna kultura jazdy a i miejsca sporo na mocowanie owiewki przedniej, uchwytu na telefon, woltomierza i innych gadżetów.
|
|||||||