MZ ETZ 150

USPRAWNIENIA MZ



Strona Główna
Co nowego...
Usprawnienia MZ
Wyjazdy
O mnie...
Linki
06.07.2026 Zębatka kosza sprzęgła ETZ 125/150 - podejście kolejne... Tulejowanie.

1) Wstęp.

Rynek części zamiennych MZ przez lata niezmiennie dostarcza zgryzot i problemów, które wynikają z braku należytej kontroli jakości. Powoli brakuje mi odpowiednich tytułów dla tekstów, by jakoś logicznie posegregować na stronie kolejne zabiegi wykonywane przy tej samej części.

Na tapecie po raz kolejny zębatka kosza sprzęgła MZA, oznaczona symbolem ML 15104. Na moim kanale YouTube pod linkiem tutaj, znajduje się już materiał poświęcony zbyt dużym otworom na nity. Tym razem kolejny problem - brak wspólnej osi obrotu i równoległości osi obrotu poszczególnych części roboczych. Problem albo występuje powszechnie w jakieś serii produkcyjnej, albo mam wyjątkowego pecha. Na przestrzeni ostatnich trzech lat, miałem w ręce trzy takie zębatki i wszystkie wykazywały te same objawy. Gdy usterka w moim skoksowanym silniku wystąpiła po raz kolejny po przebiegu zaledwie 1000 km postanowiłem, że kolejnego śmiecia nie kupię. Spróbuję uratować odlew i przywrócić całość do geometrycznej poprawności. Rozwiązanie sprawdziło się w trasie, zrobiło trochę kilometrów, więc można je pokazać szerszemu gronu MZ'ciaży.


2) Diagnoza i omówienie problemu.

Zanim zacznę, ważna informacja. Dalsza cześć tekstu zakłada, że czytelnik zapoznał się z filmem w serwisie YouTube (link wyżej), z informacjami z artykułu z 07.09.2009 pod linkiem tutaj, oraz ogólnymi zasadami składania tego sprzęgła z serwisówki napisanej 27.10.2006 tutaj oraz rozumie działanie sprężyny talerzowej omówionej tutaj

Najlepiej posłużyć się obrazkiem, który powie więcej niż 1000 słów.


Gdzieś na etapie produkcji ktoś nie przyłożył wystarczającej wagi do tego, aby wszystkie trzy osie były do siebie równoległe/prostopadłe. Jak bez sprzętu rozpoznać, że problem nas dotyczy. Po założeniu kosza na tulejkę i przykręceniu zabieraka (jeszcze bez tarcz i innych dodatków), zębatka obracana ręcznie będzie się kręcić luźno i prostoliniowo. Przytrzymujemy zębatkę ręką i kręcimy zabierakiem. Jeżeli posiadana sztuka jest wykonana jak na obrazku wyżej, kosz będzie tańczył piękną lambadę. Widać to tak wyraźnie, że nie sposób nie zauważyć. Efekt podczas pracy w silniku jest taki, że przy każdorazowym wysprzęgleniu, koszem niemiłośiernie telepie. Jego obroty to w przybliżeniu połowa obrotów wału korbowego (18:37), więc im wyżej i mocniej kręcimy (zmieniając biegi), tym szybciej dochodzi do zdewastowania łożyskowania ślizgowego żeliwnej zębatki na stalowej tulejce.



3) Rozwiązanie problemu.

Po pierwsze i najważniejsze musimy doprowadzić całość do geometrycznej poprawności. Jako, że sprawa wymaga sprzętu i umiejętności tokarskich ograniczę się tutaj tylko do ogólnych wskazówek, które każdy tokarz/frezer zrozumie od razu i będzie mógł wykorzystać jeżeli zechce. Ostatecznie jakość tej naprawy będzie zależała tylko od wykonawcy. Na materiał na tulejkę wybrałem brąz BA1032. Jest twardy i odporny na ścieranie bardziej niż powszechniejszy B101 stosowany na tuleje ślizgowe. Brąz fosforowy, najprawdopodobniej też spełniłby tutaj swoją funkcję, ale akurat B101 w potrzebnym wymiarze nie miałem, a B1032 tak ;) Wybór był zatem oczywisty.

  • Średnica zewnętrzna tulejki: 21,50 mm.
  • Wcisk tulejki w odlew żeliwny: 0,03 mm.
  • Luz tulejki brązowej do tulejki stalowej: 0,05 mm

Najważniejsza dla poprawności tej naprawy jest końcowa obróbka pasująca wciśniętą tulejkę pod tulejkę stalową. Podczas tej obróbki odlew żeliwny należy ustawić czujnikiem zegarowym na zębach łańcuchowych prostopadle do osi obrotu na poziomie minimum 0,02 mm. Oś obrotu tulejki powinna pokrywać z osią obrotu zębów na poziomie maks 0,05 mm. Można wykorzystać w zależności od chwytu albo przestrzeń pomiędzy zębami albo miejsce pracy zębatki startera. (są wykonane z jednego mocowania). Oczywiście zalecam, aby ten reżim technologiczny trzymać na każdym etapie pracy w maszynie. Tolerancje maksymalne są, bo muszą. Na dobrej niewypracowanej maszynie zejśie poniżej 0,01 mm w każdej płaszczyźnie nie powinno stanowić problemu.



Tym sposobem zębatka zyskuje dokładność, ale traci smarowanie. Rowek smarujący musimy zatem wykonać w tulejce stalowej. Ja nie posiadam odpowiedniego oprzyrządowania. Musiałem wykonać go ręcznie kamieniami szlifierskimi. Odpowiednią krzywą uzyskujemy poprzez owinięcie trójkąta prostokątnego na średnicy tulejki. Podstawa i wysokość trójkąta to obwód i wysokość tulejki. Rowek nie może być ostry, należy go wykonać kamieniem o okrągłym przekroju cześci roboczej. Proponuje również nie wykonywać go od końca do końca. Kosz ma tendencję do pracy na luzie promieniowym, ugina się i rowek przez całość powoduje, że karb powstały na rowku ma tendencję do wcinania się w tulejkę. Są to marginalne wielkości, ale jednak są. Proponuje rzucić okiem, jak to wygląda na wałku głównym od strony trybu zdawczego i rozwiązanie skopiować. Kierunek ślimaka moim zdaniem, w tym miejscu nie jest istotny.





copyright: intr